Sprzątałam jego biuro przez osiem lat, a on nigdy nie dowiedział się, że jestem matką chłopca, którego porzucił będąc uczniem liceum.

„Jak powinien mieć na imię?”

„Chidera” – wyszeptałem. „Tego, co Bóg pisze, człowiek nie może wymazać”.

Moje życie stało się walką. Spaliśmy na pożyczonych materacach, znosiliśmy zimne noce i głodne dni. Kiedy Chidera miał sześć lat, zapytał kiedyś:

„Mamo, gdzie jest mój tata?”

„Mój synu, on przebył długą drogę. Pewnego dnia wróci.”

„A dlaczego do mnie nie dzwoni?”

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.