Następnego ranka wziąłem dzień wolny i od razu poszedłem do Isabel – prawniczki specjalizującej się w prawie rodzinnym i majątkowym, byłej koleżanki ze studiów. Nie zacząłem od opowiadania historii. Pokazałem jej dokumenty: akt własności mieszkania, wyciągi bankowe i intercyzę, którą Daniel poprosił mnie o podpisanie „tylko dla formalności”.
Jej wyraz twarzy natychmiast pociemniał.
„Laura, to dla ciebie wyjątkowo niekorzystne” – powiedziała. „Ale masz jeszcze czas”.
Potem opowiedziałem jej wszystko.
Nie była zszokowana – była wściekła.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.