
Kiedy kilka lat temu odeszła moja żona, w domu zrobiło się ciszej, niż kiedykolwiek myślałem. Od tamtej pory jestem tu głównie ja i mój stary pies, Max. Śpi u moich stóp i chodzi za mną z pokoju do pokoju, jakby się martwił, że zniknę, jeśli na długo ode mnie nie spojrzy.
Mam pięcioro dzieci – pięć pięknych dusz, które wychowałem z żoną. Wszystkie są już dorosłe i mają własne życie. Odwiedzają mnie od czasu do czasu. Czasami na święta. Dzwonią, kiedy sobie przypomną. Nie winię ich. Życie bywa zapracowane. Wiem o tym.
Ale moje dziewięćdziesiąte piąte urodziny były inne.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.