Babcia zawsze go broniła.
Głaskała mnie po dłoni i mówiła: „Niektóre dzieci rozkwitają późno, Lily, a inne po prostu potrzebują więcej miłości, którą trzeba na nie wylać, jak wodę na uparte nasiono”.
Chciałam jej wierzyć. Ale widziałam, jak Zack brał i brał, nie dając nic w zamian – może poza kilkoma dodatkowymi siwymi włosami.
Potem babcia zachorowała.

Na początku tylko mówiła, że częściej czuje się zmęczona. Potem nastąpił upadek w kuchni. Potem pobyt w szpitalu. A potem – zdecydowanie za szybko – mała sypialnia w lokalnym hospicjum.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.