Ponad wszystko i wszystkich na świecie kochała swojego psa Baileya.
Bailey to stary mieszaniec golden retrievera z biało-szarym pyskiem, sztywnymi biodrami i najsmutniejszymi brązowymi oczami, jakie kiedykolwiek widziałeś u stworzenia, które wciąż ze wszystkich sił stara się merdać ogonem. Każdego ranka siadał u stóp babci, gdy piła kawę rozpuszczalną, oglądała lokalne wiadomości i rzucała mu małe kawałki tostu, jakby to był ich własny, święty rytuał.
Za każdym razem, gdy przechodziłem obok, Bailey rzucał się do drzwi, gwoździe ślizgały się po linoleum, a ja zachowywałem się, jakbym dopiero wrócił z wojny, a nie wracał z biura oddalonego o dwadzieścia minut drogi.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.