Od dziesięcioleci w naszej zbiorowej świadomości utrwala się jedna wartość: 19°C . Uznawana za idealną równowagę między komfortem a oszczędnością, stała się niezachwianą zimową zasadą – termiczną mantrą przekazywaną z pokolenia na pokolenie.
Ale eksperci są teraz zgodni: ta słynna postać należy już do przeszłości. Nasze nowoczesne domy i styl życia ewoluowały, a trzymanie się tego starego standardu może w rzeczywistości zagrażać zarówno naszemu komfortowi, jak i zdrowiu naszych domów.
Kompromis zrodzony z konieczności, nie wygody
Wytyczne dotyczące 19°C zakorzeniły się w latach 70. XX wieku, w epoce kryzysów energetycznych i nieefektywnego budownictwa mieszkaniowego. Większość domów była słabo ocieplona, przeciągła i szybko traciła ciepło. Systemy grzewcze były kosztowne i nieprecyzyjne.
W tym kontekście 19°C nie było temperaturą „idealną” – to był praktyczny pułap . Reprezentowała najwyższą, osiągalną dla wielu temperaturę, kompromis wymuszony ograniczeniami technicznymi i ekonomicznymi, nieprzystosowany do optymalnego życia.
Dlaczego nasze domy nie potrzebują już tych samych zasad
Krajobraz zabudowy uległ transformacji. Współczesne domy to:
-
Lepsza izolacja przed utratą ciepła.
-
Lepsza wentylacja poprawia jakość powietrza.
-
Wyposażone w precyzyjne i wydajne systemy grzewcze.
Dawne ograniczenia zniknęły, przez co próg 19°C stał się nieistotny. Nowoczesny komfort wymaga bardziej zniuansowanego podejścia.
Nowy ideał: mądrzejszy, zdrowszy i spersonalizowany
zobacz ciąg dalszy na następnej stronie
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.