Czas na prawdziwe rozmowy
Kolejne tygodnie były spokojniejsze. Rozmawialiśmy inaczej. Bez zbędnych oskarżeń. Bez udawania. Po raz pierwszy od dawna nie chodziło już o to, co mogę dać, ale o to, co możemy zbudować inaczej.
Nie przeżyłem „idealnych” świąt. Zyskałem coś cenniejszego: spokój.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.