Byłem w połowie drogi do wejścia, gdy mój ojczym, Richard, stanął mi na drodze, uśmiechając się tym swoim eleganckim uśmiechem, którego używał, gdy chciał mieć kontrolę bez konfrontacji.
„Właściwie” – powiedział cicho, pochylając się – „twoja matka i ja uważamy, że byłoby lepiej, gdybyś został tutaj. Przy drzwiach. Po prostu… witajcie”.
Moja matka, Elaine, dołączyła do niego, jej wzrok był bystry i wyrachowany. „Pasuje do ciebie” – dodała beznamiętnie. „Zawsze wyglądasz, jakbyś knuł. Tutaj przynajmniej nie możesz zepsuć wieczoru Chloe”.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.