Ubrania, które oddałem

Kiedy wysłałam tę paczkę, ledwo trzymałam się kupy. Reina właśnie skończyła cztery lata i w miesiąc wyrosła z połowy swojej garderoby. Pracowałam na pół etatu w bibliotece, pracując w melasie po nagłym udarze mojej mamy. Mój mąż, Elion, zaczął pracować na nocną zmianę; byliśmy jak dwa duchy mijające się na korytarzu. Oddawanie ubrań nie było świętością. To ja próbowałam kontrolować ten mały zakątek życia, który nie przestawał się rozpadać.

Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.