Moje ręce zaczęły się trząść. But wyślizgnął mi się z palców i uderzył o podłogę. Zakryłam usta dłonią, żeby nie krzyczeć.
Nie mogłem przetworzyć tego, co słyszałem.
Ja — Laura Martínez. Architekt. Niezależna. Osoba — sprowadzona do planu.
„Ona nie ma bliskiej rodziny” – ciągnęła Carmen. „A ty będziesz grać zatroskanego męża. To będzie proste”.
Czas zdawał się stać w miejscu. Czułem się chory. Wściekły. Przerażony.
A potem – coś jeszcze się wydarzyło.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.