
Kiedy nadszedł poranek moich urodzin, obudziłem się wcześniej niż zwykle. Starannie się ogoliłem, a nawet lekko zaciąłem brodę. Włożyłem swój najlepszy sweter – ten, który, jak mawiała moja żona, sprawiał, że wyglądałem „dystyngowanie”. Nakryłem do stołu, dodając pięć krzeseł. Sam upiekłem mały tort, mimo niezdarnych rąk.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.