I oto była.
Ta sama kobieta. Te same spokojne oczy. To samo ciche ciepło, które towarzyszyło mi w najstraszniejszych dniach mojego życia.
Segment nie był dramatyczny. Żadnych skandali. Żadnej tragedii. To był reportaż o lokalnych bohaterach – ludziach, którzy po cichu robili więcej, niż wymagała ich praca. Reporter przedstawił ją jako koordynatorkę programu wolontariatu, który zapewniał całodobowe wsparcie rodzicom noworodków na oddziale intensywnej terapii. Wyjaśniła cicho, że żadna matka ani ojciec nie powinni czuć się samotni w szpitalnej sali, gdy strach jest silniejszy niż nadzieja.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.