Kiedy prosty akt służby staje się aktem odwagi

Tego dnia w piekarni panowała cisza, wręcz zbyt cisza. Ciężarna kobieta pchnęła drzwi, wyglądając na niepewną. Pokornie poprosiła o bochenek chleba, ale przyznała, że nie stać jej na niego. Stojąca przed nią młoda sprzedawczyni, Camille , poczuła instynktowny impuls: zaproponowała jej jeszcze ciepły bochenek, po prostu z życzliwości. W zamian klientka, Élise , dała jej małą spinkę do włosów, skromny przedmiot, ale wręczony z wdzięcznym uśmiechem: „Kiedyś ci się przyda”.
Aby zobaczyć pełną instrukcję gotowania, przejdź na następną stronę lub kliknij przycisk Otwórz (>) i nie zapomnij PODZIELIĆ SIĘ nią ze znajomymi na Facebooku.